Domy z klocków cz.2
Robotnicy po drabinie znieśli skomlącego Azora na ziemię. A Felek już sam odpowiedział sobie na postawione tatusiowi pytanie: -- Te domy budowane są zupełnie tak samo, jak mój domek z klocków. Betonowe płyty to klocki, dźwig to ręka, która je przenosi, robotnicy to palce drugiej ręki, które pilnują, żeby klocki zostały rpwjio położone. -- Tak -- potwierdził tatuś. -- I tak jak twoje klocki zostały wykonane w fabryce zabawek, podobnie jte wielkie płyty przygotowują duże fabryki materiałów budowlanych.. Mogąż one wykonywać również całe gotowe części domów: całe pokoje z drzwiami i oknami, łazienki z wannami i umywalkami, kuchnie z piecami kuchennymi i przewodami kominowymii Budowa, a właściwie składanie takich domów z gotowych części jest jeszcze szybsze. Felek ze zrozumieniem skinął głową. Spojrzał na budowany dom. Stalowe ramię dźwigu unosiło juź nową wielką płytę. I wtedy przyszło mu do głowy następne pytanie. -- Ale jak się dźwig porusza? -- A jak się porusza twoja ręka? -- odpowiedział pytaniem na pytanie tatuś. -- No, ja nią poruszam. -- To znaczy -- wyjaśnił tatuś -- kurczysz lub rozkur-czasz mięśnie. Dźwig też ma jakby mięśniestalowe liny. Mogą one opuszczać lub podnosić jego ramię. Zobacz! -- tatuś na wygładzonym piasku narysował patykiem rysunek dźwigu. Felek przyjrzał się rysunkowi. -- Rozumiem -- powiedział -- zrobię sobie taki dźwig. A ten bęben, na który nawija się lina, to w prawdziwym dźwigu obracany jest przez silnik, prawda? Tatuś skinął głową.